Praca hydraulika we Wrocławiu

Nigdy nie sądziłem że zostanę hydraulikiem, a jednak po skończeniu technikum dokładnie to się stało. Wrocław jest dość dużym miastem, a hydraulików zamiast więcej jest coraz mniej, więc nie martwiłem się o ewentualną konkurencje. A już w szczególności, gdy miałem zamiar być najlepszym z najlepszych!

Hydraulika, czyli sztuka naprawiania

hydraulik wrocławNie uważałem się nigdy za specjalnego sztukmistrza, jednak byłem w tym dość dobry. Można powiedzieć, że do hydrauliki miałem smykałkę. Moim pierwszym poważnym klientem była spora lodziarnia na rynku Wrocławia, a pierwszym zleceniem naprawa niedziałającego kranu. Okazało się, że rury były zbyt pokryte kamieniem, by woda mogła swobodnie płynąć. Wyciągnąłem więc odpowiednią maszynę i naprawiłem usterkę. Od tego czasu byłem wzywany tam dość często – a to cieknący basenik do czyszczenia gałkownic, a to zapchany zlew. Najpoważniejsze zlecenie, jakie tam dostałem było po jednej z wielkich ulew. Stara kanalizacja nie wytrzymała, przez co deszczówka zaczęła wybijać do zlewów, a co najgorsze do witryn, w których trzymane były lody. Miałem tylko kilka godzin, lecz udało mi się doprowadzić wszystko do stanu używalności – musiałem wyciągnąć swoją maszynę czyszczącą na silnik spalinowy i przeprowadzić ją przez prawie dwa kilometry rur, by naprawić usterkę. Tego dnia dostałem od właścicielki ogromną premię – dodała też, że żaden hydraulik Wrocław czy jakiekolwiek inne miasto nie dałby sobie rady tak dobrze jak ja.

Praca hydraulika nie jest taka zła, nieważne co ludzie zwykle o niej uważają. Jest satysfakcjonująca – w końcu pomaga się innym ludziom w naprawie poważnego problemu – oraz, nie ukrywam, bardzo dobrze płatna. Mimo to otoczona jest aurą trudnej i brudnej roboty, co w gruncie rzeczy jest już praktycznie zabobonem.